| |
Echa sympozjum "Czy Warszawa staje się miastem Trzeciego Świata?"..
Czy Warszawa staje się miastem Trzeciego Świata?
"Gazeta Stołeczna" 31.05.06" - Dariusz Bartoszewicz
Prowokująca teza postawiona na Uniwersytecie Warszawskim: brud, chaotyczna zabudowa, strzeżone osiedla z płotami, prowizorki nawet w centrum, arogancka władza - Warszawa upodabnia się do miast Azji, Ameryki Południowej i Afryki
Kontrowersyjne pytanie postawili we wtorek uczestnicy sympozjum zorganizowanego na Uniwersytecie Warszawskim przez Polską Sekcję Regional Studies Association: "Czy Warszawa staje się miastem Trzeciego Świata?". - Już nim jest - uznała część uczestników.
Zdjęcia obnażają stolicę
- Warszawa jest jedynym polskim miastem obecnym w sieci europejskich metropolii. Jednak swoje miejsce zawdzięcza nie rządzącym, ale zagranicznym inwestorom, którzy budują ją od 15 lat - stwierdził prof. Bohdan Jałowiecki, socjolog miasta.
Pokazał nigdy niezrealizowane marzenia o "przestrzeni stołecznej" w ścisłym centrum. - Kiedyś miało być tak - mówił, wyświetlając wysokie budynki wokół Pałacu Kultury na projektach z lat 90. - Teraz ma być tak - pokazał obowiązujący już plan zagospodarowania z niską zabudową. - A jak jest - zapytał? Na zdjęciach zgromadzeni zobaczyli ogromny parking i megabaraki na pl. Defilad. Potem była okolica Marszałkowskiej i Królewskiej z pawilonami pełnymi sex-shopów, nad którymi górują biedabloki i hipernowoczesne biurowce ze szkła i stali. - Tu nic do niczego nie pasuje. Mamy kompletny bałagan - komentował prof. Jałowiecki.
Kolejne zdjęcia ukazywały rozgrzebane śmietniki, trwałe ruiny w sercu miasta, czyli rozsypujące się kamienice przy Próżnej. Nie zabrakło "kabiny prysznicowej" - wieżowca Millennium Plaza w Al. Jerozolimskich 123a, który wyskakuje spośród niskich budynków niczym filip z konopi. Przerażająco prezentował się widok z okien trzygwiazdkowego hotelu Kyriad na budy i brud przy Dworcu Ochota.
- Zdjęcia nie były dobierane w sposób szczególnie negatywny. Taka jest Warszawa, ale nikt już tego nie widzi. Władza też nie, bo tylko szybko przejeżdża przez miasto samochodami - mówi prof. Jałowiecki.
Nie omieszkał wspomnieć o segregacji społecznej, kontrastach ruder z wieżowcami, syndromie grodzonych osiedli, prywatyzacji przestrzeni publicznych, patologicznym bazarze na Stadionie Dziesięciolecia, braku ścieżek rowerowych. Wymienił pięć wyróżników miast Trzeciego Świata: * nieład przestrzenny * brak planów urbanistycznych * kontrast biedy i bogactwa * "gated communities", czyli osiedla za murem * bałagan i brud.
Spór o arogancję władzy
- Nie zgadzam się! Tytuł sympozjum jest demagogiczny. Warszawa nigdy nie była, nie jest i nie będzie miastem Trzeciego Świata. A zdjęcia takich kontrastów czy slumsów mogę zrobić też w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu, Mediolanie czy Barcelonie - protestował Michał Borowski, naczelny architekt miasta.
Za taki, a nie inny wygląd Warszawy winił drugą wojnę światową, komunizm, chaotyczne inwestycje po 1989 r., brak ustawy reprywatyzacyjnej, słabe prawo i kiepski poziom zarządzania w sferze publicznej.
Atak na rządzących przeprowadził Grzegorz Buczek, wiceprezes Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Architektów Polskich. Ratuszowi zarzucił niechęć do sporządzania planów miejscowych (przez trzy lata radni uchwalili zaledwie 12), utrudnianie konsultacji społecznych przy ich tworzeniu, forsowanie złego planu zagospodarowania ścisłego centrum, arogancję i lekceważenie preferencji ludzi. - Ankieta "Gazety" "Jaka Warszawa?" pokazała, że zupełnie czego innego chcą ludzie niż rządzący miastem - mówił Buczek.
Czy Warszawa staje się miastem Trzeciego Świata? Prosimy o listy:
dariusz.bartoszewicz@agora.pl
Spór o przyszłość stolicy
"Rzeczpospolita - Warszawa" 301.05.06 - Michał Kozak
Jak uniknąć kiczu i tandety
Czy Warszawa staje się miastem Trzeciego Świata - zastanawiali się wczoraj architekci, planiści i naukowcy zajmujący się badaniami nad rozwojem regionalnym. Konferencja pod takim tytułem odbyła się w Pałacu Tyszkiewiczów na UW.
Wnioski nie były budujące. Widoczny gołym okiem chaos przestrzenny i coraz gorsza architektura to zdaniem ekspertów wynik zbyt małego - jak na standardy współczesnej demokracji - udziału mieszkańców w tym, co dzieje się w Warszawie.
- Władze ratusza lekceważą opinie mieszkańców - mówił dr Jeremi Królikowski z Katedry Architektury Krajobrazu SGGW. - Właścicielami miasta nie są warszawiacy, a wąska grupa VIP. A kiedyś na miasto składała się architektura, zieleń i mieszkańcy.
Jego zdaniem teraz te tradycyjne elementy przestają się liczyć. - Dzieje się tak przy całkowitej bierności władz miasta. Króluje tandeta, kicz i wszechobecne reklamy - dowodził. Jako przykłady podaje nie pasujący do charakteru placu Piłsudskiego biurowiec Metropolitan czy jaskrawą reklamę parkingu podziemnego przed Pałacem Rzeczypospolitej na pl. Krasińskich.
Zdaniem uczestników debaty chaos przestrzenny stolicy to odzwierciedlenie mentalności urzędników kierujących stolicą. Główne jej cechy próbował określić Grzegorz Buczek, wiceprezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich.
- To specyficzny sposób myślenia, który powoduje takie skutki, jakie przez lata uważaliśmy za charakterystyczne dla krajów Trzeciego Świata - mówił. - Lekceważenie prawa, brak poszanowania interesu publicznego, nieliczenie się ze zdaniem obywateli.
Zdaniem Buczka coraz bardziej są one obecne w codziennym funkcjonowaniu Warszawy. - Urzędnicy ignorują opinie ekspertów. Przyzwalają na chaos - ratusz zrezygnował z przygotowania planów zagospodarowania najważniejszych obszarów miasta, pozostawiając je swobodzie inwestorów - stwierdził.
Naczelny architekt miasta Michał Borowski próbował przekonać uczestników debaty, że dzisiejsi włodarze stolicy nie odpowiadają za chaos przestrzenny w mieście. Jego zdaniem winę za stan Warszawy ponoszą zniszczenia wojenne i lata zaniedbań, a obecne władze mają związane ręce. - Mamy takie uwarunkowania prawne, jakie mamy, i niewiele można z tym zrobić - przekonywał.
Warszawa stolicą Trzeciego Świata?
"Życie Warszawy" 31.05.06
Eksperci ostrzegają, że wkrótce w naszym mieście nie da się żyć
Zamknięte osiedla, wymarłe centrum, zawłaszczanie publicznej przestrzeni, brud. To zjawiska charakterystyczne dla miast Trzeciego Świata. I dla Warszawy.
Do takich alarmujących wniosków doszli naukowcy podczas odbywającego się wczoraj na Uniwersytecie Warszawskim sympozjum zatytułowanego "Czy Warszawa staje się miastem Trzeciego Świata?".
Tworzą się enklawy
- W naszej stolicy mamy już ponad 200 zamkniętych osiedli. Takie zjawisko odgradzania się jest charakterystyczne dla krajów łacińskich. Natomiast w Berlinie jest tylko jedno takie osiedle, w Paryżu, jak wynika z badań, trzy - mówi socjolog miast z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Bohdan Jałowiecki. Problemem stają się też osiedla z lat 70. (np. na Bielanach), które pustoszeją. - Młodzi wyprowadzają się. Zostają na nich tylko emeryci, których nawet nie stać na opłacanie czynszu. Nieremontowane bloki niszczeją - mówi profesor.
Centra handlowe odbierają klientów sklepom położonym w środku miasta. Teraz w Śródmieściu rozstawiają się nielegalni handlarze. Do stolic najbiedniejszych państw afrykańskich upodabniają nas także błoto i brud. Zdaniem profesora Jałowieckiego, w Warszawie mamy też do czynienia z charakterystycznym dla miast Trzeciego Świata zawłaszczaniem przestrzeni publicznej. Przykład?
- Rynek Starego Miasta. Trzy czwarte placu zajmują ogródki kawiarniane. Aby tam posiedzieć, trzeba kupić kawę czy piwo - mówi Jałowiecki. To, co przeszkadza w rozwoju Warszawy, to także chaos i nieład architektoniczny. Zakład wulkanizacyjny przy ul. Wołoskiej przypomina podobny, spotkany przez profesora w Mombasie (Kenia). Rażą też kontrasty spotykane na ulicy Grzybowskiej czy zachodnia pierzeja ul. Marszałkowskiej przy ul. Królewskiej, gdzie sąsiadują ze sobą zniszczone i zaniedbane budynki z nowoczesnymi gmachami. Goście trzygwiazdkowego hotelu przy pl. Zawiszy z okien widzą brzydki Dworzec Główny.
Czy jest jakieś wyjście?
Zdaniem architektów Grzegorza Buczka oraz dr. Jeremiego Królikowskiego, w przyszłości wcale nie będzie lepiej. Powód? Brak uchwalonych miejscowych planów zagospodarowania.
Co zrobić, aby Warszawa nie była miastem Trzeciego Świata? Zdaniem prof. Jałowieckiego, potrzebne są inwestycje rządowe. - Jeżeli metropolia nie będzie się rozwijać, to cały kraj również - uważa prof. Jałowiecki.
Referat arch. Grzegorza Buczka: [więcej]
|
|